Freeganizm – czym jest? Jaka będzie jego przyszłość?

Freeganizm – czym jest? Jaka będzie jego przyszłość?

W ostatnich latach dużą popularnością zaczęły cieszyć się działania osób, które sprzeciwiają się konsumpcyjnemu funkcjonowaniu otaczającego świata. Okazało się bowiem, że zdobycie produktów żywnościowych nie zawsze wymaga zrobienia zakupów w sklepie, lecz istnieje inny, łatwiejszy sposób. W ten sposób narodził się freeganizm, który wzbudza sporo kontrowersji w debacie publicznej. Niektórzy nazywają go działaniami łamiącymi prawo, inni natomiast doszukują się w nim sprzeciwu względem bezdusznych zasad, stosowanych przez największe firmy. Czym jest freeganizm? Jak go uprawiać? Dlaczego w ostatnich latach zyskał na popularności?

Freeganizm – czym jest?

Freeganizmem określa się zbiór działań, które mają na celu wykorzystanie produktów i artykułów żywnościowych, określonych jako „niezdatne do spożycia”. Osoby zajmujące się freeganizmem wyszukują w swojej okolicy zamieszkania obiekty sklepowe, których zasady sprzedaży produktów wykluczają oferowanie warzyw, owoców i pozostałych artykułów, zbliżających się do końca terminu przydatności do spożycia. Ze względu na wewnętrzne regulacje, pracownicy dużych sklepów sieciowych są zobowiązani do usunięcia z półek produktów prezentujących się nieatrakcyjnie dla klienta lub takich, które wymagają natychmiastowego spożycia.

W praktyce oznacza to, że każdego dnia kilogramy zdatnych do spożycia artykułów ląduje w koszach na śmieci, gdzie czeka ich całkowity rozkład i transport na wysypisko śmieci. Osoby uprawiające freeganizm decydują się więc na ratowanie warzyw, owoców czy pieczywa, będących wciąż możliwymi do wykorzystania. Proceder ten przyjął zasięg globalny i w większości państw Europy Zachodniej działają liczne grupy osób, które nie zgadzając się na marnowanie ton żywności, udają się po godzinach zamknięcia danego sklepu do kontenerów.

Ilość produktów żywnościowych trafiających do koszów na śmieci pozwala wyżywić setki osób, przez co wpływa to nie tylko w sposób pozytywny na finanse freegan, ale też przyczynia się do mniejszej konsumpcji dóbr żywnościowych. Czym jednak właściwie kierują się freeganie? Czy rzeczywiście aspekt ekologiczny odgrywa u nich najważniejsze znaczenie?

Skąd się wzięła popularność freeganizmu?

Freeganizm zyskał na popularności w ostatnich kilku latach, co jest wynikiem zmiany polityki sprzedaży przez markety sieciowe. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu zdarzało się, że żywność zdatna do spożycia była zabierana do domu przez pracowników sklepu lub oferowano ją klientom po niższych cenach. Zgodnie z obecną polityką większości firm, pracownik danego sklepu nie może zabrać produktów, których termin ważności został przekroczony. Wszystkie przeterminowane artykuły, a także owoce i warzywa z widocznymi ubytkami atrakcyjności, muszą zostać wyrzucone do sklepowego kontenera na śmieci.

Liczne badania wskazują na ogromne ilości żywności, które są codziennie marnowane na całym świecie. Data przydatności do spożycia jest bowiem określona w sposób orientacyjny i w większości przypadków wykorzystanie w kuchni danego artykułu nie niesie zagrożenia dla zdrowia danej osoby. Dodatkowo rosnące ceny żywności i popularność ruchu „zero waste” sprawiła, że idea freeganizmu rozprzestrzeniła się na całym świecie.

Wiele osób stosujących takie działania może pochwalić się wysokim statusem materialnym – decydują się oni na ratowanie żywności bowiem wyłącznie z pobudek ideologicznych. Oczywiście freeganami są również ludzie, których nie stać na zakup produktów w sklepie, jednak zdecydowana większość z nich to osoby wybierające takie działania w sposób dobrowolny.

Jak uprawiać freeganizm?

Uprawianie freeganizmu nie wymaga posiadania specjalistycznego sprzętu lub odpowiednich narzędzi. Większość z kontenerów na śmieci znajdujących się na terenie sklepów jest w pełni dostępna. Osoba decydująca się na udział w „wyprawie ratującej jedzenie” powinna wyposażyć się jedynie w torbę lub plecak, do których w łatwy sposób zapakuje wyrzucone artykuły spożywcze. Warto bowiem pamiętać, że produkty takie jak warzywa i owoce, lądują w koszach na śmieci bez opakowań i siatek. Oznacza to, że freeganie bardzo często spotykają się z pojemnikami wypełnionymi jedzeniem różnego rodzaju.

Najtrudniejszym elementem freeganizmu jest określenie przydatności danych artykułów – zdarza się, że pewna część z nich nie nadaje się do konsumpcji, dlatego wyzwaniem jest wyselekcjonowanie tych jabłek, chlebów lub przekąsek, które można jeszcze wykorzystać w swojej kuchni. Istotna jest również pora całego działania – odpowiednie przeanalizowanie godzin otwarcia sklepu, powinno ułatwić decyzje dotyczącą najlepszego czasu na przeszukanie kontenerów. Z reguły najwięcej żywności można znaleźć w godzinach wieczornych, zaraz po zamknięciu obiektu. Kontenery są bowiem opróżniane zwykle każdego ranka, dlatego decydując się wówczas na skip (czyli wyjście po jedzenie w slangu freegan), trzeba się liczyć z ubogą zawartością pojemników.

Czy freeganizm jest legalny?

W Polsce nie istnieją konkretne regulacje prawne, zabraniające przeszukiwania kontenerów sklepowych. Warto jednak pamiętać o kilku podstawowych zasadach, które mogą okazać się przydatne w sytuacji napotkania w tym miejscu pracownika ochrony danego obiektu. Marketowe kosze na śmieci bardzo często znajdują się na terenie prywatnym, co w połączeniu z najczęściej spotykaną porą dokonywania wypadów po żywność, może wzbudzić podejrzenia stróża lub osoby pracującej w sklepie.

Okazuje się bowiem, że mając świadomość procederu zachodzącego w godzinach nocnych w okolicach kontenerów danego marketu, kierownictwo danego miejsca decyduje się na ogrodzenie śmietnika i utrudnienie dostępu do jego zawartości. Przyczyną tego były również nieodpowiedzialne działania niektórych freegan, którzy niszcząc zawartość kontenerów, zmusiły instytucje do reakcji. Wybierając się na skip warto przeanalizować otoczenie danego miejsca – w przypadku lokalizacji śmietnika wewnątrz budynku zaleca się poszukanie innego miejsca do uprawiania freeganizmu.

W sytuacji reakcji służb pilnujących dane miejsce, osoba wkraczająca bez pozwolenia na określony teren, może zostać pociągnięta do dotkliwej odpowiedzialności karnej. Rozpoczynając swoją przygodę z freeganizmem warto wybierać sklepy, które nie ograniczają dostępu do swoich kontenerów, a których lokalizacja pozwala na bezpieczne oddalenie się z danego miejsca w przypadku zwrócenia uwagi przez pracowników ochrony.

Freeganizm a zdrowie – czy jest bezpieczny?

Jednym z najczęściej stawianych argumentów przeciwko idei freeganizmu są kwestie bezpieczeństwa dla zdrowia. Większość z produktów znajdujących się w kontenerach sklepowych jest po terminie, co oznacza że producent danego produktu nie zaleca jego spożywania po określonej dacie. Okazuje się jednak, że realny termin przydatności do spożycia zależy od konkretnego artykułu – mąki, kasze, owoce i przyprawy nie tracą swoich walorów smakowych ani przydatności nawet kilka miesięcy po upłynięciu terminu określonego przez producenta.

Podobnie jest z większością owoców i warzyw, których jedyną wadą jest pojawienie się przebarwień lub mniej atrakcyjnego koloru. Nie oznacza to jednak, że każdy z produktów znajdujących się w sklepowym kontenerze można bezpiecznie wykorzystać do przygotowania posiłku. Artykuły garmażeryjne, mięso lub nabiał powinny być przechowywane w niskiej temperaturze, dlatego moment wyrzucenia do kontenera powinien być ostatecznym terminem utraty zdolności do spożycia. Zdrowie jest najważniejsze, dlatego podczas freegańskich skipów należy kierować się przede wszystkim rozsądkiem, który pozwoli na bezpieczne wykorzystanie konkretnych artykułów żywnościowych.

Co najczęściej można znaleźć w sklepowych koszach na śmieci?

Wcześniej wspomniane owoce i warzywa są zdecydowanie najczęstszymi produktami wyrzucanymi przez pracowników sklepów. Klienci bardzo rzadko decydują się na dobrowolny zakup ziemniaków lub winogron, które wraz z upływem czasu utraciły swoją apetyczną prezencję.

Lista produktów, które są ratowane przez freegan jest jednak znacznie większa – słodycze, pieczywo, płatki śniadaniowe i przeciery pomidorowe to tylko niektóre najczęstszych śmietnikowych znalezisk. Dużo zależy od charakterystyki danego sklepu i wewnętrznych regulacji, które dotyczą sposobu pozbywania się określonych artykułów spożywczych.

Czy freeganizm jest ruchem przyszłości?

Wiele osób określa freeganizm jako ruch przyszłości, który za kilka lat powinien stać się obowiązkowym działaniem każdego człowieka na świecie. Marnowane tony jedzenia skutkują bezsensownym wykorzystaniem dóbr planety, co prowadzi do stopniowego wzrostu cen żywności. W efekcie pojawia się efekt „błędnego koła”, w którym wraz ze wzrostem ilości wyrzucanego do śmieci jedzenia, produkowana jest coraz większa jego ilość. Już od najmłodszych lat dzieci są uczone w szkołach podstaw ekologicznego myślenia, co może skutkować jeszcze większym wzrostem popularności idei freeganizmu.

Na przeszkodzie stoi jednak polityka sklepów, która wkrótce może doprowadzić do całkowitego upadku tego ruchu. Każdego roku kolejne sieci marketów decydują się na znaczne ograniczanie swobodnego dostępu do swoich kontenerów, tak aby mieć pewność, że nikt nie wykorzysta wyrzuconych przez pracowników danego sklepu produktów. Ilość miejsc przyjaznych freeganom zmniejsza się drastycznie – dotyczy to przede wszystkim sklepów wielkopowierzchniowych, które działają na zasadach franczyzy lub są przedsiębiorstwem podporządkowanym większej instytucji.

Freeganie mogą korzystać z darmowych artykułów spożywczych znajdujących się głównie w kontenerach mniejszych, osiedlowych sklepów. Małe przedsiębiorstwa najczęściej przyjaźnie odnoszą się do osób uprawiających freeganizm, jednak analizując mapę sklepów na terenie kraju można dostrzec znaczną przewagę liczebną większych przedsiębiorstw. Jedno jest pewne – freeganizm to ruch, który stoi pod znakiem zapytania. Mimo dobrych założeń tej idei, wielkie koncerny chcą ograniczyć ten proceder do minimum, dlatego najbliższe lata pokażą dopiero jaka przyszłość czeka to inspirowane ekologią postępowanie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.