Jak dobrze przeznaczyć 5tys zł?

Jak dobrze przeznaczyć 5tys zł?

W jaki sposób można zainwestować 5000 zł? Wielu może pisać i przekonywać Cię, że najlepiej za te 5000 zł założyć lokatę albo wpłacić na konto oszczędnościowe, ale mi wydaje się, że mam lepszy pomysł. Jaki to pomysł? Otóż już śpieszę z wyjaśnieniem. Na początek chciałbym tylko podliczyć ile zarobku da położenie 5 tys. złotych na lokatę. Przykładowa lokata 3 miesięczna z oprocentowaniem w wysokości 5% pozwoli zarobić na czysto po odliczeniu 19% podatku: 50,63 zł. Jest to raczej niewiele. Jedyny plus z takiej inwestycji jest taki, że nic nie trzeba robić, a pieniądze na koncie rosną. Z tym że rosną powoli i dość słabo.

To co mi wpadło do głowy dzięki przeglądaniu najpopularniejszego w Polsce portalu aukcyjnego to pewne alternatywne rozwiązanie, które w teorii powinno przynieść o wiele lepszy zwrot procentowy z inwestycji. Jedyny minus takiej inwestycji to czas jaki należy poświęcić na poszukiwanie okazji zakupowych. O co dokładnie chodzi?

Zaobserwowałem, że na allegro.pl można sprzedać praktycznie wszystko. Szczególnym powodzeniem cieszą się rzeczy stare np. zdjęcia, czasopisma, książki, pocztówki, płyty winylowe, obrazy, medale, wzmacniacze, gramofony, części pojazdów, bagnety od karabinów, różne stare dokumenty, medale, odznaczenia, a nawet stare bilety tramwajowe itp. Można wymieniać i wymieniać. Myślę, że można byłoby wybrać się na jakąś wioskę (czy do miasta) i popytać starszych ludzi czy nie zechcą czegoś sprzedać. Pytać lepiej osoby starsze, bo im dodatkowe pieniądze z pewnością się przydadzą, znając wysokość polskich emerytur. Dodatkowo mogą mieć oni w swoich zbiorach dużo ciekawych przedmiotów, których nie wyrzucili przez sentyment.

Oczywiście wymaga to trochę nauki i przejrzenia wielu aukcji i kategorii, aby móc wyciągnąć wnioski co warto od ludzi odkupić. Na pewno nie warto iść od razu z miejsca, tylko trzeba się w tym temacie podszkolić. Na pewno warto brać wszelakie dokumenty czy książki wydrukowane przed 1945 rokiem. Najlepiej byłoby też od razu sprawdzać, dzięki smartfonowi z dostępem do internetu jak kształtują się ceny poszczególnych przedmiotów, które będziemy mieli okazję oglądać. Myślę, że kupując od kogoś rzeczy w ilości hurtowej można spokojnie negocjować ceny za poszczególne przedmioty.

Może się zdarzyć tak, że niektórych kupionych przedmiotów nie uda się sprzedać wcale. Inne z kolei zostaną wylicytowane za cenę kilkukrotnie wyższą niż za nią zapłaciliśmy. W rezultacie i tak powinno udać się wyjść na plus. A sprzedawać oczywiście najlepiej poprzez portal aukcyjny allegro. Jest tam najwięcej kupujących, więc prawdopodobieństwo, że uda się znaleźć kupca jest najwyższe. Uważam, że w ten sposób – przy zaangażowaniu pewnej ilości czasu (poszukiwanie przedmiotów + wykonanie zdjęć i opisów na aukcje) z zainwestowanych 5,000 złotych dałoby się zrobić 10,000 zł, a przy dobrych wiatrach nawet więcej. Z resztą wystarczy popatrzeć ile jest różnych antykwariatów – czyli że musi się to opłacać. Kluczem z pewnością jest tutaj trafienie na dobre źródło starych przedmiotów, które uda się zakupić relatywnie tanio.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.